nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 03.07.2021

2021-07-03 15:30

Mam (uzurpuję sobie?) poczucie zażyłości z drzewami i ptakami. Dawno temu, kiedy zwierzałem się Julianowi Przybosiowi z marzenia o języku, który by mógł to wyrazić, przypuścił, że w mojej wersji byłby to jakiś „ptachmurodrzew”.
Patrzę na linie lotów licznych jerzyków i próbuję sobie wyobrazić rysunek, jaki powstałby z kresek po tych trajektoriach. Jakby Hartung. Inny rodzaj malarstwa podsuwają mi sroki. Białoszary taszyzm. Kiedy zmywam z balustrady balkonu te srocze łajenka, przypomina mi się ze szkolnego dzieciństwa wulgarna nazwa toalety: srocz albo sroc. Mimowolnie ironiczny przyczynek do „Sroczości” Czesława Miłosza.

© Bogusław Kierc