Nowości 2021

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Marek Pacukiewicz Wieki średnie


Karol Samsel Autodafe 4

 

Nowości 2020

2020. Antologia współczesnych polskich opowiadań

Andrzej Ballo Made in Roland

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Krzysztof Ćwikliński Nocny gość

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Jarosław Jakubowski Wojna

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Jolanta Jonaszko Portrety

Paol Keineg Powrót do Bretanii

Bogusław Kierc Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Yvon Le Men Tu i tam

Artur Daniel Liskowacki Hotel Polski

Marek Maj Teorie naiwne


Dariusz Muszer Córka męża i córka żony

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

Tomasz Stefaniuk Małpka Koko i inne wierszyki dla (nie)grzecznych dzieci

Bartosz Suwiński Nawie

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy II

 

"Buty Mesjasza", www.dwutygodnik.com.pl, 23.07.2011

Recenzje » Recenzje 2011 » "Buty Mesjasza", www.dwutygodnik.com.pl, 23.07.2011

copyright © www.dwutygodnik.com.pl 2011

„Oto Ewangelia brzydoty, pieśń pochwalna ku czci śmietniska i abnegacji, żałosna apologia sponiewieranego złomu, preambuła do defektologii” – te słowa najlepiej oddają charakter niecodziennej książki – Butów Mesjasza Kostii Berezina (zm. w 1943 roku). Ale dziwność ta nie opiera się ani na tematyce dzieła, ani na barwnym, wyolbrzymiającym schulzowską manierę języku. Najbardziej kuriozalną rzeczą wydaje się droga, którą to dzieło musiało pokonać, by trafić do rąk współczesnego czytelnika.

Prawdziwym bohaterem powieści nie jest Niusia – przewodniczka, ani narrator – malarz, wykonujący drobne, bezcelowe prace naprawcze. Prawdziwym bohaterem Butów Mesjasza jest kamienica na Krakowskim Przedmieściu 59 w Lublinie; kamienica i wszystkie przedmioty w niej się znajdujące. Ściślej rzecz ujmując – jest to rudera, która najlepsze dni ma już bezpowrotnie za sobą, a w jej wnętrzu panuje niebezpieczny dla zdrowia i życia ludzi rozgardiasz. Ten budynek to miejsce, w którym do głosu dochodzą niepotrzebne, stare, zniszczone lub od dawna nieużywane przedmioty: od wazonów, narzędzi, lamp, po strzępy gazet.

Szczątkowa fabuła, nieciekawe, codzienne zdarzenia są wyłącznie pretekstem dla bujnych opisów tych zdegradowanych przedmiotów. A każdy z nich przywołuje wiele historii – pięknych, strasznych lub dziwacznych. Świat rzeczy jest labiryntem, w którym ludzie mogą zgubić się, przepaść na wiele dni, a w końcu również zwariować. Nic w tym dziwnego, skoro w każdej, nawet pozornie najbardziej bezwartościowej materii, odbija się ogrom wszechświata. Wszystko jest ze sobą powiązane, każdy gest, czyn, słowo zostaje „zapisane” i wyrzucone na to wysypisko wspomnień – swoistych świadków przeszłości.

W budynku rozpoczęły się procesy, których nie można zatrzymać – remont nie przynosi żadnych efektów, farba odchodzi od ścian, dziur nie da się zalepić. Degradacja kamienicy oraz życia mieszkańców wpleciona jest w trudne do opisania procesy rządzące wszechświatem, który wciąż się zmniejsza i stygnie – kończy. Na to ludzie nie mają żadnego wpływu i mogą jedynie kontemplować przebieg tej powolnej agonii:

Jak pięknie i gorliwie to widziałem. Tak, że całe moje ciało ogarnął żal i zachwyt, który bolał mnie w płucach. Stałem się oto świadkiem hałaśliwej manifestacji rozkładu rzeczy, iluminacji zdegenerowanej butaforii.

Paradoksalnie dopiero w tym stanie rzeczy ukazują się takimi, jakimi są naprawdę. Istnieje także druga strona tego zjawiska – niepostrzeżenie pojawia się siła wyobraźni, która pomaga człowiekowi te rzeczy przyswoić:

Oto schronisko fantazji! Matecznik halucynacji i baśniowych fabuł, które w niespożytych aktach dzieworództwa plenią się bujnie i zapamiętale. Oto siedlisko form wysublimowanych, nieuchwytnych tworów, fantasmagorycznych widziadeł, które kłują z żyznej ciszy i z toni półmroków, a potem rosną w wielkie, rozwichrzone bujdy, w sugestywne mistyfikacje i z użyciem forteli, trików oraz kantów za wszelką cenę pragną legitymizować swoją realność.

(...) książka stawia przed odbiorcą jeszcze jedno wyzwanie. Daje możliwość skonfrontowania się z ideą autora nieznanego – tu „Kostii Berezina”. I pojawia się szereg dobrze znanych, nieco już zdegradowanych, pytań...
Paweł Orzeł


Kostia Berezin vel Paweł Laufer Buty Mesjasza. Traktat o podniesieniu rzeczy zdegradowanejhttp://wforma.eu/162,buty-mesjasza.-traktat-o-podniesieniu-rzeczy-zdegradowanej.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com