F
Facebook – twarz Boga; maska, za którą nie ma niczego (pisz: Nietzschego). Nic się nie bój, to tylko ból, bul, bul... Akwarium, a w nim upadłe jamochłony. Chłoną horror vacui.
G
Gałczyński to najpierw była dla mnie jedynie „Zielona Gęś”. Do „Notatek z nieudanych rekolekcji paryskich” dojrzałem później. Skumbrie w tomacie, tyle w temacie. Kurtyna (opada z jękiem).
H
Historia zmiotła Hitlera ze sceny, bo nie miał hamulców. Dzieje są pełne takich psychopatycznych osobników. Może po prostu tacy jesteśmy?
I
Igła w stogu siana, sopel zwisający z okapu. Iluzja wiersza, impresja myśli. Ty. I ja.
© Marek Czuku