nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

WĘDROWNICZEK, Minimalizm Tomasza Majzla

2016-11-10 15:11

Jakiś czas temu Tomek Majzel przysłał mi swój nowy tomik Treny Echa Tropy, zawierający krótkie i jeszcze krótsze wiersze, w tym jeden mnie dedykowany, czym byłem zaszczycony i bardzo mile zaskoczony. Oto ten utwór pt. Od a do...:

"Jak się powiedziało a to...

Przed tobą
cała wieczność
liter"

Wiersz ten jest charakterystyczny dla metody twórczej szczecińskiego poety, którą można śmiało nazwać minimalizmem. Po pierwsze: obowiązuje tu ekonomia środków wyrazu, zgodnie z zasadą Juliana Przybosia „najmniej słów”. Zredukowane do minimum zostają słownictwo, składnia, retoryka, liczba znaków, obrazów, tematów, zaś nastrój sprowadzony jest do elementarnych emocji, na granicy stoicyzmu.
Autor idzie w przytoczonym wierszu niejako na skróty, nie kończąc znanego powiedzenia „Jak się powiedziało a, to trzeba powiedzieć b”. Druga jego część jest dla każdego oczywista, więc poeta przerywa zdanie w pół i przerzuca ciężar wypowiedzi na metafizyczną „całą wieczność”. Ostatni wers zmienia jednak sytuację liryczną i sprowadza ją z powrotem ku początkowej perspektywie osoby piszącej, a więc ta „cała wieczność” staje się jedynie „wiecznością liter”. Przychodzi na myśl Horacjańskie „Nie wszystek umrę”, o co tak naprawdę wielu poetom chodzi. Majzel nie stawia jednak kropki nad i, jego wiersz jest wieloznaczny, bo można go odczytać nie tylko jako: „Jak się powiedziało a, to trzeba powiedzieć b, c, d, e... x, y, z...” i tak dalej, w nieskończoność (co jest paradoksem, bo liczba liter w alfabecie jest skończona, uwzględniając nawet wielość różnych alfabetów). Stwierdzenie: „Przed tobą cała wieczność” może również wyrażać eschatologiczną nadzieję, a końcowa przydawka „liter” rozszerza w tym przypadku obszar czekającej poetę nieskończoności, a nie redukuje jej jedynie do sfery literackiej.
Poezja Tomasza Majzla jest precyzyjna i logiczna. Posługuje się on zdecydowanymi przerzutniami i stosuje subtelny lingwizm. Widać, że autor zaliczył z wyróżnieniem szkołę awangardy. A jednocześnie terminował u najlepszych poetów metafizycznych, co się przejawia u niego choćby w plastycznych obrazach ze świata przyrody, namalowanych paroma zaledwie plamami, nakreślonych kilkoma kreskami.
Filozofia poety Tomasza Majzla to metafizyka prostych pytań i zadziwień. To metafizyka wiersza.

(Tomasz Majzel Treny Echa Tropyhttp://www.wforma.eu/treny-echa-tropy.html)

© Marek Czuku