nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

WĘDROWNICZEK, Kino z misją

2019-11-19 15:49

4.11.19 Łódź
Wybieram się dzisiaj, w sympatycznym towarzystwie Ani i Dawida, do Cinema City w łódzkiej Manufakturze na film „Legiony”, w reżyserii Dariusza Gajewskiego. Wrażenia mam w sumie dobre, produkcję oceniam na solidną czwórkę, w szkolnej skali od 1 do 6. Okazuje się, że kino „z misją” historyczną i edukacyjną, jeśli jest atrakcyjnie zrobione i podane, zawsze znajdzie swoje miejsce i może liczyć na swoją publiczność.
Opowieść obejmuje lata 1914-1916, gdy Legiony Polskie Józefa Piłsudskiego walczyły z carską armią. W wojenne tło historyczne udało się scenarzystom zręcznie wpleść wątki fabularne, głównie romansowy, losów agentki I Brygady – Oli oraz żołnierzy Tadka i Józka. Ta historia wydaje się jednak trochę wydumana, gdy ten pierwszy „zmartwychwstał” z listy poległych i powrócił do będącej już w nowym związku narzeczonej. Ale cóż, wojna rządzi się swoimi prawami, a i widz lubi być zaskakiwany. Cenne jest to, że wyraźnie podkreślono udział młodego pokolenia w czynie bojowym, a zwłaszcza rolę kobiet. No i obyło się na szczęście bez zbędnego patosu i łopatologii.
Ładna muzyka i zdjęcia, dobra gra aktorów, w miarę szybka akcja, rozmach scen batalistycznych (bitwy pod Rokitną i Kostiuchnówką) – to wszystko ma przyciągnąć młodego widza, chcącego „zwizualizować” suche podręcznikowe fakty i dodatkowo pobudzić wyobraźnię. Ale żeby nie było za słodko, dodam, że spotykam się też z ocenami krytycznymi. Są tacy, których razi wprowadzona do filmu fikcja, bo oczekiwali czystego historycznego przekazu. Co ciekawe, mówią tak zarówno przedstawiciele kombatantów, jak i interesującej się dziejami młodzieży.

© Marek Czuku