nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

WĘDROWNICZEK, „Stany zjednoczone” w Radiu Łódź

2018-09-04 15:50

13.08.18 Łódź
Po raz kolejny biorę udział w audycji Ani Groblińskiej w Radiu Łódź. Mam więc okazję zareklamować swój nowy tomik „Stany zjednoczone”, który ukaże się lada dzień, rozmowa jednak schodzi na więcej rozmaitych tematów okołoliterackich. Mówimy zatem o prozie przeciwstawionej poezji oraz o różnych formach twórczości literackiej w opozycji do pisanych pod presją czasu artykułów dziennikarskich. Tu i tam tworzywo jest podobne, jednak cel nieco inny.
Ania zwraca uwagę na kategorię wzruszenia w poezji w kontekście „wstydu uczuć”, bo dla niektórych autorów pisanie wierszy jest rzeczą wstydliwą. Prowadząca audycję przyznaje się jednak, że tęskni za wzruszeniem, ciepłem i liryzmem w poezji, choć zdaje sobie sprawę, że większość poetów pisze teraz intelektem, a nie uczuciami. Współczesny wiersz stanowi zatem dla czytelnika zagadkę, którą czasem trudno rozwikłać. Wspominam o moim blogu „Wędrowniczek”, czytam też kilka wierszy i małych próz ze „Stanów zjednoczonych”. Ania podkreśla, że moja poezja stale ewoluuje, doszukuje się też w niej różnych warstw.
W dalszej części audycji rozmawiamy o moich lekturach. Mówiąc o czytaniu Gombrowicza, dzielę się swoim odkryciem czytelniczym powieści „Opętani”, do której autorstwa pisarz przyznał się dopiero na krótko przed śmiercią. W zamierzeniu miało to być czytadło, z premedytacją napisana zła powieść, którą drukował w odcinkach pod pseudonimem w przedwojennych „ekspresiakach”. Zamysł nie całkiem mu się udał, bo – mimo niedostatków – książka ma żywą akcję i czyta się ją naprawdę dobrze, choć oczywiście brak w niej tego bagażu filozoficzno-intelektualnego, jaki niosą inne utwory autora „Ferdydurke”.

© Marek Czuku