Wszystko obraca się nie wokół słońca, a wokół liści. Tych szepczących pod stopami jesienią, tych nieistniejących i tak bardzo oczekiwanych zimą, a także tych witanych wiosną spodziewaną radością. No i tych latem, kiedy są tak bardzo, że nikt nie zauważa ich wszechobecności, a nawet wszechpowszechności... Jakie to banalne, jakie to oczywiste, jakie to powtarzalne, wszechpowtarzalne jak, jak... jak liście...
OCZYWISTOŚĆ RZECZY*
(wiersz znaleziony)
każda rzecz jest tym czym jest
o ile jest tym czym nie jest
* Jerzy Jarniewicz, „Żeby ten wiersz był pudełkiem zapałek. 97 wierszy”, s. 145, Poznań 2023
© Tomasz Majzel