nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Zelenay Tadeusz 2

2018-08-26 15:22

ZELENAY TADEUSZ (1913-1961). Kijowianin, który debiutował „Jesienią sentymentalną” (Warszawa 1937). Nie znam „Jesieni sentymentalnej”, ale książkę przeczytam, rezygnując na przykład z rzeszowskich publikacji Mariana Berkowicza („rozerwała mnie radość / granatem z płatków wiśni / półnago przyrastałem do liści wieczystych”). Z kogoś trzeba zrezygnować.
Polubiłem wiersze Tadeusza Zelenaya („Śni się nam zapach Polski, a gdy nic się nie śni / wspominamy jaskółek skwir pod polską strzechą”). Nie dbam o to, że gdzieś pojawia się irytująca „mgła beznadziei”. Albo równie irytujący „żagiel tęsknot”.

Tadeusz Zelenay: „Zamieć”. Nakładem Autora. Kempten 1946, s. 47

[5 X 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki