WYCZÓŁKOWSKA IRENA (1941-2015). Książka zainteresowała mnie z uwagi na adnotację wydawcy: „Opieka redakcyjna Irena Wyczółkowska”. Pamiętajmy o Wyczółkowskiej, ktoś powinien opracować i udostępnić jej poezję.
Zachowałem w swoich papierach jeden wiersz Wyczółkowskiej (opublikowany w „Gazecie Wyborczej”), którego nie umiałbym napisać. ETD potrafi dyrdymalić, potrafi uskuteczniać dyrdymałki, ale w poezji snuje się od Argasińskich do Zabrońskich, przemieszcza się z Wólki Krowickiej do Lisich Jam. I nic więcej. Bywa, że ETD rozgości się w innym lubaczowskim grajdołku, na przykład w Kapliszach Hryniawskich.
Jerzy Beski: „Moje Podole 1930-1945”. Wydawnictwo Nowik Sp. j., Opole 2010, s. 95
[2 XII 2020]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki