nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Trzaskowska Irena

2015-08-02 13:02

TRZASKOWSKA IRENA. Wołynianka i „Kresów mieszkanka”. Dokładnie tyle dowiemy się o Irenie Trzaskowskiej z Łucka.
Skoncentrujmy się na wierszu, w którym wypatrzyłem osmętnicę: „Po świetlicy chodzi blask z komina, / A za oknem zły wicher zawodzi, / A po kątach osmętnica chodzi. / A u stołu to siadła Jaryna”.
Nie umiem wybrać czegoś bardziej atrakcyjnego z „Melodii kresowych”. Przeczytajmy więc „Na flecie”:

Wiejskie poszły już dziewczęta,
Spoczywają sobie ninie:
Mnie samotnej z serca płynie
Śpiewka żalem owinięta,
Przeżałosny śpiew.

Ręka, pracą niezmęczona,
Sierp nie tępy, ostro świeci,
A muzyka srebrna leci
W skrytce duszy urodzona,
Leci moja gra.

Tak, jak wiejskie gospodynie,
Przekosiłam dzionek złoty
I nie dla mnie, dla sieroty
Była, która z serca płynie
Uśmiechowa skra. (...)

Po skończeniu sianokosu
Ległam sobie u ścierniska:
Jak wam, wiejskie, sierp mi błyska,
Jak wy w kraśnej jubce, boso.
Jeno flet mi łka!...

To wszystko, co potrafię wycisnąć z brzeskiej książeczki („Tęsknię do mocy, przemocarna z ducha, / Tęsknię do blasku, ptak wielkiego lotu... / Tęsknię do pienia, kiedy zawierucha”). Zresztą nie da się więcej. Przynajmniej moim skromnym zdaniem.

Irena Trzaskowska z Łucka: „Melodje kresowe”. Drukarnia „Literacka”, Brześć (1927), s. 24

[6 VI 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki