nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Tąszewska Antonina

2025-07-20 11:36

TĄSZEWSKA ANTONINA. Jeszcze jedna sybiraczka, jedna z wielu, o której posiadam zaledwie wzmiankę: „Nazwisko Mamy umieścili w Tockoje na wykazach zesłanych na Syberię, bo wkrótce otrzymała list od narzeczonego swojej przyjaciółki, pilota Biernackiego, który wrócił z łagru, znalazł w wykazie adres Mamy i prosi o zawiadomienie przy okazji pani Tosi, że zaciąga się do eskadry lotniczej i wyjeżdża do Anglii. Pozdrawia serdecznie, ale Tatki, w tym ośrodku organizacji wojska polskiego, nie znalazł. (...) O Boże, zabierz nas czym prędzej z tego Kazachstanu, inaczej poumieramy tu z głodu!” (Iwankowka, 3 II 1942).
Tatko, czyli porucznik Roman Jastrzębiec-Peszkowski, zginął w Katyniu. Peszkowskiego poszukuje Klaudia Kierska-Peszkowska (1895-1989), deportowana z dziećmi do akmolińskiej obłasti.
Urzekła mnie relacja łagiernika Witolda Scheuringa (1897-1980). Doktor Scheuring mieszkał we Lwowie przy ul. Żeromskiego, wspomina on o sowieckich „niespodziankach”, które nie uszły jego kronikarskiej uwadze: „Pierwszą z nich była wzmożona seria aresztowań, które – jak mówiono – objęły przede wszystkim naszych oficerów. Nie pominięto jednak również i osób niewojskowych, wyłapując młodych ludzi i młode dziewczęta. Już wówczas bowiem mówiło się o istnieniu we Lwowie jakichś tajnych organizacji wojskowych, o jakichś ukrytych radiostacjach, o łączności społeczeństwa lwowskiego z naszym rządem we Francji, o informowaniu tego rządu o wszystkim, co się dzieje w mieście i na terenach okupowanych, o dyrektywach wysyłanych przez ten rząd itp. Należało zatem koniecznie uchwycić nici tych organizacji i związków (...). A może chodziło tylko po prostu o stworzenie pretekstu, pod którym można by jak największą ilość młodych ludzi powyłapywać, uwięzić i powywozić?” (Lwów, 9-10 XII 1939).

[13 XII 2024]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki