SOBCZYŃSKI STANISŁAW (1876-1960). Szkoda mi dawnych notatek. Prawdopodobnie zagubiłem je podczas kolejnej przeprowadzki. Trzeba było przecież udźwignąć papiery i papierzyska, z którymi trudno się zabrać.
W marcu i czerwcu 2004 roku likwidowałem lubaczowską bibliotekę Tkaczyszynów-Dyckich. Wywiozłem z Lubaczowa przede wszystkim leopolitana (druki lwowskie), nie zapominając przy tym o kilku książkach z biblioteki ks. Stanisława Sobczyńskiego, który posługiwał m.in. w Krowicy Hołodowskiej, a któremu Dyccy zawdzięczają niejedno.
[4 III 2019]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki