SĘDZICKI FRANCISZEK (1882-1957). Przygodę z Sędzickim rozpoczynam od pewnej broszurki. Odnotujmy pseudonim Sędzickiego (Wolimir R), a zwłaszcza tytuł, który bardzo mnie zajmuje: „Karkołomne krętactwa niemieckie w sprawie nazwisk polskich. Nazwa ‘Matysek’ dowodem pochodzenia niemieckiego ludności polskiej?” (Pelplin 1937).
Zapominam o poezji Franciszka Sędzickiego („Wiatr zawiał od pomorskich stron”), poezja zresztą zawsze może poczekać. Do tomu z 1918 roku zasiądę, ale po lekturze niechybnie „karkołomnych krętactw”.
[17 XI 2017]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki