RADOMSKI BOLESŁAW ZBIGNIEW (1923-2002). Zawsze pozostaję bezradny wobec udziwnień w poezji („i rżniemy ten wór owłosiony / ten cmentarz chroboczących kamyków”), wobec udziwnień zarówno Romana Śliwonika, jak i ETD. Rozmyślam właśnie nad broszurką o kwiatkach we współczesnej poezji polskiej, od dawna noszę się z projektem, by podobne perełki pozbierać i wyeksponować w solidnej broszurze.
Ale najpierw muszę się uporać z książką o sybirakach (Radomski został deportowany ze Lwowa w 1940 roku), nie rezygnujmy z ambitnych przedsięwzięć, nawet jeśli dziś nie radzimy sobie na jakimś odcinku.
[11 IX 2021]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki