PARNICKI TEODOR (1908-1988). Słowniki o Parnickim: „W lipcu 1940 został wywieziony w głąb ZSRR”; „w 1940 zasądzony na 8 lat, spędził rok w więzieniach na terenie ZSRR”.
Sięgam po opowieść sybiraka Włodzimierza Hirscha (Czachowskiego), przepraszam, że z notatek Hirscha korzystam po raz trzeci. Ale to nieprawdopodobna zapiska: „Wśród mrowia ludzi objętych amnestią znalazł się również (...) Teodor Parnicki, w sierpniu 1941 roku zwolniony z więzienia w okolicach Kustanaju. Parnicki był w stanie kompletnego wyczerpania, mimo że w warunkach więziennych potrafił zorganizować sobie pewną pomoc (...). Dzięki doskonałej znajomości historii starożytnej i mitologii oraz języka rosyjskiego z jednej strony, a wrodzonego daru opowiadania z drugiej, mógł on bawić współwięźniów historią i fragmentami przeżyć starożytnych bohaterów, w nagrodę za co odpalano mu dodatkowe porcje zupy, a nawet chleba. Ubiór przybyłego Parnickiego stanowiła nocna koszula ze szlaczkiem, na bosych nogach miał stare kalosze związane drutem. Po kilku miesiącach, w grudniu 1941 roku Parnicki wyjechał z Kustanaju, by objąć stanowisko attaché kulturalnego w powstającej Ambasadzie Polskiej w Kujbyszewie”.
Nie umiem zrezygnować ze wspomnień Włodzimierza Hirscha, „wśród mrowia ludzi” wciąż widzę Parnickiego: „Już od sierpnia 1941 roku do Kustanaju zaczęli napływać Polacy wypuszczani z więzień i łagrów. Po objęciu funkcji męża zaufania zorganizowałem stały transport pomiędzy dworcem a Domem Polskim. Wyjeżdżało się podwodami do każdego pociągu, żeby przyjąć przyjeżdżających. Straszliwie wynędzniałych ludzi spuszczało się z wagonu na ziemię po desce, a następnie wsadzało na oczekujące podwody. Wszyscy bez wyjątku mieli kurzą ślepotę, wszyscy też cierpieli na rozlane po całym ciele wrzody (...)”.
Do wspomnień Włodzimierza i Zofii Hirschów (Czachowskich) będę wracał, zechcę im poświęcić znacznie więcej czasu. Zechcę także przedstawić sybiraków Giżyńskich i Skarżyńskich, Grabowskich i Ossolińskich, „wszystkich bez wyjątku” deportowano ze Lwowa (13 IV 1940). Włącznie z Izabellą Ziehmand.
[13 VI 2025]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki