nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Moszczeńska-Rzepecka Izabela

2020-01-19 15:20

MOSZCZEŃSKA-RZEPECKA IZABELA (1864-1941). Wiele lat temu biedziłem się nad Moszczeńską, nad jakąś jej publikacją, ale zapodziałem ówczesne notatki. Polegam więc na wzmiankach Jana Rzepeckiego, autora „Wspomnień i przyczynków historycznych”, który informuje nas choćby o relacjach Moszczeńskiej z profesorem Stefanem Czarnowskim: „Zaczęło się od ich przyjaźni politycznej, która rychło zamieniła się w bliskie stosunki towarzyskie i objęła także jego żonę, panią Paulinę. Zawarcie tej znajomości przez matkę nastąpiło zapewne na wiosnę 1913 r., kiedy to moja matka po sześciomiesięcznym odsiadywaniu wyroku na Pawiaku opuściła jego mury dnia 6 marca, dzięki amnestii ogłoszonej w związku z trzechsetną rocznicą panowania dynastii Romanowów”.
Nie przeoczmy jeszcze jednej wzmianki („przyjaźń Czarnowskiego z moją matką trwała nadal – aż do roku 1934, kiedy atak paraliżu utrudnił jej kontaktowanie się z ludźmi”), trzeba dysponować i rozporządzać tym, co znajdziemy u Rzepeckiego. Albo wrócić do naszych sybiraków. Do Geisslerów i Wrzosków. Wydaje mi się, że powinienem ich wszystkich zgromadzić w przeogromnym słowniku, w kilku tomach słownika, broszurki przecież nikt nie zauważy.

Jan Rzepecki: „Wspomnienia i przyczynki historyczne”. Wydanie drugie rozszerzone. Czytelnik, Warszawa 1983 (właśc. 1984), s. 398

[24 IV 2019]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki