nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Lewicka Maria A.J.

2014-12-24 10:27

LEWICKA MARIA A.J. Niewiele wiemy o Lewickiej. W 1927 roku podpisała swoją przemyską publikację jako „Dr. Marja A. Lewicka / naucz. gimnazjalna”, kiedy indziej zaś równie krótko: „prof. gimn. Przemyśl”.
Polubiłem „O codzienności zgrzebnej”, mimo że z tekstu Lewickiej natychmiast wyziera bezdeń:


Zawdy tak samo, zawdy tak samo
jest jakiś wieczór i jakieś rano,
jest jakaś bezdeń, a w bezdni na dnie
ból się kołata i czai zdradnie.

Od  wiek-prawieka zawdy tak samo
idzie się w żywot kryjomą bramą,
w którą prowadzi wniście jedyne

przez dusze własnej błędy i winę.

Zawdy tak samo – zawdy tak samo
idzie człek w żywot – niewiedno kamo,
przychodzi skądyś – odchodzi kędyś –
obco – bezdomnie i ckno mu wszędy.

I cięgiem ino i bez skończenia
żywot się ludzki toczy i zmienia,
i ino jedno pewno jest zawdy:
nie ma dla ciebie za tobą prawdy...

W „Pieśniach wagantów” nie znajdziemy innych tekstów, Lewicka bowiem pośpiesza albo z „Modlitwą wagancką”, albo z „Litanią pijacką”:

Gdyśmy w karczmie wśród cnej braci,
świat się nam z baczenia traci –
gdy nam we łbie piwsko chełści,
nikt się z nas nie lęka śmierci.

W utworze „O sobie” nie przeoczmy duszycy („duszyca ma się w Boga wciąż istoczy”), nie zapominając wszakże, iż Adam Konopnicki potrafił do swojego wiersza upchnąć „dusze czarno-kose”.


M.A.J. Lewicka: „Pieśni wagantów”. Okładka projektu L. Ottenbreitówny. Nakładem Księgarni Gubrynowicza i Syna, Lwów 1930, s. 82

[XI 2014]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki