JAGOSZEWSKI MIECZYSŁAW (1897-1987). Od lat pozostaję na wielkim cmentarzysku literatury polskiej, poruszam się i krzątam wśród tych wszystkich Jagoszewskich i Wrońskich, o których zdążyliśmy doszczętnie zapomnieć. Wśród Seyfertów i Krzywców, Domosławskich i Stanisławskich.
Na tym samym cmentarzysku, mój Drogi Czytelniku, spotkasz kiedyś ETD. Westchnij więc w jego interesie, sięgnij po wiersze, które ETD upchnął do poszczególnych książek: „nie znajduję odpowiedzi / na pytanie kto zniszczył / moją matkę Hrudnychę / ale wiem kto jej nie pomógł”.
[29 X 2019]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki