nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Hartenberg Henryk 2

2024-12-01 12:19

HARTENBERG HENRYK (1914-1987). Pozostaję sam na sam z poezją Hartenberga, wypisuję kolejny fragment: „Noc taka długa // A czarna róża wyrosła pod spalonym niebem / Przenosząc w słodkim wnętrzu / Pożar wczorajszego wieczoru / I gorzki smak niewzeszłego świtu // (...)”.
Najbardziej intryguje mnie obszerny utwór Henryka Hartenberga („O tych którzy powracają”), zbyt obszerny, ażeby tekst upchnąć do niniejszej dyrdymałki: „Wśród tych co powrócili z otchłani / Zobaczyłem Beniaminka z gałązką róży na rozszarpanej piersi / Tkwił nad rzeką szaleństwa i mitu / Ten wieczny mąciciel przekraczający w swych pieśniach / Granice konkretności / Odsłaniający tajemnicę prawdy i wiarołomstwa // Obok mnie usiadła moja Matka / Najdłuższą obeszła drogę Musiała odnaleźć prochy / Wszystkich dzieci rozsianych po wszystkich / Ziemiach i pod wszystkimi niebiosami / Zdzierała zasłony z nieocalałych grobów ożywiała / Martwe rzeki błagała o ochłap miłości Ze wspomnień / Zlepiała czas rozsypany mistycznym niepokojem / W oczach miała kamienie aby je cisnąć / W twarz demonom / A na spalonych polach i na rogach zburzonych ulic / Odmawiała modlitwy / Lecz nikt ich nie wysłuchał i nikt jej nieśmiertelności / Do nóg nie rzucił // (...)”.
Można powiedzieć, ale ja tego nie powiem, że w poezji Hartenberga występuje coś na kształt przegadania. Nie nadążam za obfitością strof („Płynął korowód tych którzy powrócili z morza / Z ziemi zatrutej krwią z zapowietrzonej krainy / Z której się nie wraca”), przy czym pamiętajmy, że ETD wysiada nie tylko w przypadku poezji Henryka Hartenberga. Śmiem twierdzić, że ETD w ogóle nie nadąża, nawet gdy informuje nas o sybirakach Gliszczyńskich i Spaczyńskich. Albo o zmarłej na zesłaniu czternastoletniej Czesławie Bednarz, deportowanej z Tarnopola.

[20 IV 2023]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki