nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Gotin Konrad

2014-12-16 10:50

GOTIN KONRAD. Wystarczy prześledzić cykl XIV erotyków pod tytułem „Szał”, by przekonać się, że Gotin jest mistrzem „dreszczodajnych” ekstaz:

Piersi Twoje mieć pragnę... piersi takie białe,
piersi, co wonią senną moją głowę durzą,
które piekłem są dla mnie szaleństwem i burzą,
ścięte w pagórki śnieżne, jakby skamieniałe...
Że próżno usta wtłaczam spragniony pieszczoty
i wonią ich pijany szaty zrywam Twoje –
o, śnieżnych Twoich piersi dreszczodajne sploty,
o, świeżych ust granaty, któremi się poję (...).

Trzeba to podkreślić. Konrad Gotin najprawdopodobniej wyczarował dla nas „dreszczodajne sploty” i w ogóle dreszczodajność. W każdym razie nie pozwala zapomnieć o „dreszczodajnych splotach” przy okazji kolejnego tekstu:

Daj ust swych dreszczodajnych rubinowe sploty,
niech płomień ich rozpali zastygłe pragnienie,
krwi mojej w wulkaniczne zmieni strumienie –
ty jedna... pożądana obłędem tęsknoty...

Pierś Twoją marmurową pragnieniem rozkroję,
pożądaniem obłędną krwią nakarmię duszę –
daj ust swych – nic nie pragnę ponad usta Twoje...
ust Twoich sploty szału pragnę – i mieć muszę...

Skupiłem się wyłącznie na erotykach Gotina. Na „pieśniach szału”. Ale i jego fantazje, czyli utwory sceniczne („Noc trumienna”, „Sen życia”) nie sprawią nam zawodu: „Miłuj ty mnie i całuj – / ciała mego nie żałuj; / (...) / Całuj ty mnie pieszczotą – / patrz – jak usta rozchylam, / jak się do cię przymilam/ z pożądania tęsknotą...”.

Konrad Gotin: „Tęczowe spowicia. Poezje. Seria I”. Druk Fr. Boguckiego, Mazowiecka 11, Warszawa 1913, s. 171

[14 XII 2013]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki