GOSŁAWSKI MAURYCY (1802-1834). Podolanin Gosławski nie urodził się we Frampolu, lecz w Franpolu. Literówka, za którą na pewno nie odpowiada Jacek Lyszczyna (s. 13), zawiniła korekta. A Gosławskiego trzeba studiować, jego debiutancką książkę z 1828 roku czytał Adam Mickiewicz: „autor rozumie tajnie stylu poetyckiego”, „Gosławski ma niepospolity talent, a co większa, różnostronny”, „niektóre obrazy nawet wykończone, ale całość źle pojęta, roztrzepana, niestosowności pełno, dysharmonia rażąca”, „W ‘śpiewach podolskich’ niektóre piosnki przedziwne, wiele strof ślicznych, gdyby nie rozwlekłość”.
Podoba mi się zwłaszcza „talent różnostronny”. Nie każdy nim dysponuje. ETD na przykład pisze usilnie „jeden wiersz”, zatraca się w „jednym wierszu”, nie bacząc na odbiorcę. Na zagwozdkę, którą sprawia odbiorcy.
Jacek Lyszczyna: „Twórczość poetycka Maurycego Gosławskiego”. Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 1994, s. 192
[5 VIII 2022]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki