nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Fiweger-Szpunarowa Kazimiera

2017-09-24 15:57

FIWEGER-SZPUNAROWA KAZIMIERA (1893-1970). Pisała m.in. „nowele egzotyczne” i „humoreski lotnicze”. O doktor Fiweger-Szpunarowej, żonie Juliana Szpunara, dowiadujemy się nieco z dedykacji: „Pamięci mojego dziadka Władysława Majewskiego – powstańca 63 r. zmarłego w Dajrenie (Chiny) tomik ten poświęcam”. Nie zignorujmy ponadto wstępu: „W tych kilku bezpretensjonalnych opowiadaniach zawarłam sporo wrażeń dzieciństwa i młodości, spędzonych na Syberii i Dalekim Wschodzie, autentycznych przeżyć i prawdziwych zdarzeń. Fantazji autorskiej jest tylko tyle, wiele trzeba, by ożywić akcję. Wrażenia z przyrody i życia Indii (...) nie dały się wyrazić pospolitą prozą. Stąd powstał poemacik ‘Taniec Naindry’”.
Zaintrygował mnie „poemat hinduski”. Zwłaszcza że naczytałem się „poezji propagandowej” w wykonaniu naszej autorki („Niech wróg zobaczy, że kobiety / Potrafią także stoczyć bój, / Gdy iść nie mogą na bagnety, / To każda chroni domek swój”). Zaintrygował, ale i rozczarował, bo w „Tańcu Naindry” poetka zrezygnowała z nienagannych dotychczas rymów:

Płoche dzieweczki to pyłki lotosów
w nocy rozkwitłych strącają na siebie;
to gonią ptaki po łamliwej fali gładzi jeziora;
to w konchy rąk drobnych nabrawszy wody,
strumienie srebrzyste leją na ciała by z brązu wykute,
lecz jako liany gibkie i sprężyste.

Dr Kazimiera Fiweger-Szpunarowa: „Karakurt. Opowiadanie egzotyczne”. Czcionkami Drukarni Leszczyńskiej, Spółdz. z ogr. udz., Leszno 1938, s. 62

[I 2013]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki