CZARNOCKI ZYGMUNT (1918-2001). Po wielekroć biadam nad tym, że pożegnania naszych sybiraków bywają oszczędne i skąpe. Nie znajdziemy w nekrologach rozwinięć, uściśleń i uszczegółowień, wszystkiego trzeba się domyślać, a jeszcze więcej trzeba sobie wyobrazić. O pułkowniku Stanisławie Szulczyńskim mamy nieco bardziej dokładną wiadomość („więzień gułagów Opalicha i Piereborg”), bo na przykład o inżynierze Czarnockim dysponujemy zaledwie ogólnikiem: „absolwent Korpusu Kadetów we Lwowie, / więzień łagrów radzieckich”.
[12 VIII 2020]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki