nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PLANETA, Labirynt tożsamości 1

2016-04-09 15:15

HEROES
Ryzykujesz przerysowaniem. Jak można przedstawić kogoś kogo się odczuwa od urodzenia?  
Kogoś kto jest wszystkim i niczym? Kogoś kto jest nieustannym przeczuciem? „Jestem wszędzie i porzucam każde miejsce”. Uporządkować historie. Dać chronologię choćby utajoną, choćby zmyśloną, choćby umowną. Następstwa kolejnych zdarzeń. Zdarzenia się emancypują i przechodzą w stan oddziaływania. Od jakiego początku mam zacząć podczas gdy istnieją same początki i jedna, bezimienna nieskończoność. Zacząć od czegoś co powszechnie nazywamy początkiem i rozwijać do czegoś co nie ma końca. Ten zagadkowy rozwój sytuacji jakby pojawiła się w zasięgu Ziemi jakaś nieznana roślina o dziwnym rodzaju egzystencji i działania. Emblematyczna jak iskra na piersiach jakiegoś bohatera. „Just for one day”. Biała róża na piersiach jak echo informacji z drugiego krańca kosmosu. Chciałbyś się odtwarzać i jeszcze raz odtwarzać? Reagować na bliskość – co to oznacza? I czym jest bliskość? Czy dwoje ludzi może się przyjaźnić nic nie wiedząc o sobie? Czy dwoje ludzi może się przeczuwać? Czy dwoje oddalonych od siebie ludzi może rozmawiać ze sobą w myślach? Czy dwoje nieznanych sobie ludzi może myśleć o tym samym? Ktoś kogo po raz pierwszy widzimy na ekranie telewizora. Ktoś z innego świata, tego zza żelaznej kurtyny. Po raz pierwszy zobaczyłam Bowiego na czarno-białym telewizorze „Atol”. Od razu pochłonęła mnie jego osoba i jego muzyka. Był rok 1983. Ekran telewizora, na którym do teraz można zobaczyć efekt Wielkiego Wybuchu. „I give you television” śpiewał w „China girl”. Ekran przedostawał do szarej rzeczywistości gest Innego.  Ekran przekazywał informacje ustalając parametry z rzeczywistością. Dostarczyć danych na ileś lat przed pierwszym i ostatnim spotkaniem. Na ile jesteś realny. Na ile ulegasz złudzeniom. Uruchomić poczucie bycia pomiędzy realnym i nierealnym. Ekran jak płyta rozdzielcza z przyciskami do lepszego świata. Ekran jak interaktywny ciąg zdarzeń. Przesłanianie obrazami prawdziwego obrazu. Magnetyzujące kontury. Kalejdoskop – domena przypadkowości. Czarno-biały ekran. Masz wrażenie, że ten ktoś ma srebrne włosy, że jest jak srebrny pieniążek, który przynosi szczęście. Jeden grosz? Srebrnowłosy? Tak go odczytałam z biało-czarnego ekranu. Był dla mnie jak starzec z siwymi włosami. Tam, wtedy, po raz pierwszy odnalazłam moją kosmiczną siostrę. Był jak spojrzenie księżyca, bo księżyc jest okrutny wciąż na nas patrzy, więc co zrobił z powiekami? Czy obciął je jak Budda? Nie zasnąć. Nie zasypiać. Szkoda każdej godziny od chwili gdy ciebie zobaczyłam. Szkoda każdej minuty by nie nazywać jej twoim imieniem.

© Ewa Sonnenberg