Pismo szybkie okazało się tak powolne, że ze względu na tę powolność plany opisywania Krainy, do której wchodzi się przez pismo, muszę jednak zmienić, może na wślizgiwanie się czasem do środka, może na westchnienie, że nic po łatwych szczęściach, może na ustawianie gdzieś z boku kamienia na kamieniu, zwykły trud pisarski, ale nie.
Mówi sen, że na początku wszystkiego jest biały pokój, białe światło, poranek, w skrzynce mejlowej wiadomość zatytułowana PO LEKKU, falbaniasta biała firanka w oknie zasłania widok jakby był pyłem świetlnym, z tym, że ten widok czasem wychyla się z pierwszej chwili i natychmiast, w czasie dokonanym, wpada do pisanej księgi.
© Marta Zelwan