Myślą, że dostali się na dno przepaści, gdzie wyrzucane są stare zabawki, plastikowe lalki, przepaść może być też nieuleczalną chorobą albo czymś równie strasznym, mówią, że świat plastikowych lalek jest martwy i że wszystko, co tu się dzieje, to zwykła gra marionetek.
Największym zmartwieniem marionetek jest to, czy są prawdziwe.
W Pergamonii wszyscy porozumiewają się za pomocą ledwie zaznaczonych gestów, na przykład przechyłu głowy, do połowy podniesionej ręki lub lekko zaznaczonej miny, mowa ciała jest tu wspaniale rozwinięta, figury, twarze, gesty.
Pergamończycy komunikują się także za pomocą słów, mówią dużo, ale im więcej mówią, tym bardziej narzekają na brak porozumienia.
© Marta Zelwan