nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PISMO SZYBKIE, Nowa przestrzeń

2018-07-19 15:04

Mój świat jest zbyt szary, rzeczowy, a nade wszystko skotłowany jakąś czarną chmurą, powiedział Drzeżdżon w latach 70 XX wieku, a kiedy czytam to teraz, czarna chmura przesuwa się po niebie i zaraz będzie z niej wielki deszcz.

Spadają ogromne ulewy, trawy znowu zielone.

W domu, na który patrzą oczy diabła, źle się dzieje, przenika go czarna moc, zniszczenie, ból, rozpacz. Nietoperze fruwają pod sufitem. Ogień nienawiści myli się z ogniem szlachetnego piękna.

Śni mi się ciemnożółte światło, jakby w wielkim podziemiu paliła się tylko jedna świeca.

Wtedy opowiadający o oczach diabła czuje, że coś go zmienia, że coraz bardziej wpada do nowej przestrzeni, która była dotąd wielką tajemnicą. Tam, u Drzeżdżona, nie ma ciemnożółtości, zaczyna się ciemna czerwień.

Barwy zmieniają postać rzeczy i wszyscy piszą utwory, wszyscy mają wielkie talenty, tworzą wokół siebie piękno własnymi rękami, trzeba koniecznie być ulepionym z lepszej gliny, żeby to się udawało, myśli opowiadacz, opowiada tak, jakby znalazł się w baśni, we wnętrzu ogrodu, może ci z ogrodu nie wiedzą, że istnieje jeszcze coś na zewnątrz, to ogrody sztuki, pomyślał jeszcze i nagle poczuł uderzenie w ramię, to jedna z tamtejszych bogiń ogrodowych z całej siły walnęła go pięścią.

___________________________

Jan Drzeżdżon – Oczy diabła

© Marta Zelwan