Może idzie zima, minus dwa celsjusze, śnieg płaski, nieruchomy, niebo ołowiane, jak to się mówi z ciężkim westchnieniem w takich przypadkach.
We śnie kupowałam wciąż od nowa tę samą białą herbatę, którą znalazłam na strychu przy porządkach, panie przy kasie dziwiły się, że dawno już nie ma takich herbat, a jednak ją kupowałam, musiało to być w coraz to innym równoległym czasie.
Sen nie mówi, co człowiek powinien robić, powiedział C.G. Jung. Natura nigdy nie składa człowiekowi propozycji. Jest tam to wszystko, czym nie żyjemy w danej chwili albo z czego nie zdajemy sobie sprawy.
____________________________________
Luty 2015
© Marta Zelwan