Może jest w wodzie, wszędzie woda, papierowo biały dom na oceanie, hydraulicy przynoszą brakujące części programów astrologicznych, podłogi lśnią od wody i są faliste, czas napisać „Fale”, a może to prawda, że mój czas jest spóźniony o mnie, przyjdzie później, spóźnia się, na razie jestem tam, gdzie motyl, wyrzeźbiony z kości 15 tysięcy lat temu, stał się talizmanem i przyciąga ćmy.
Rozmawiamy o tym, o czasie na później, podczas oglądania książki z obrazkami, spójrz, mówi Wilczyca Woolf, to nie wszystko, czas opuszcza kroplę, to woda na moje sny.
© Marta Zelwan