Po południu w deszczu spacer wzdłuż Akerselva, która wypływa z jeziora Maridalsvannet. Zabudowania przemysłowe Norwegowie dostosowali do funkcji miasta nowoczesnego: poza szkołą artystyczną jest niemało klubów, pubów, sklepów, zadaszonych parkingów, a nawet osiedli. Ciągnąca się przez blisko dziesięć kilometrów rzeka odznacza się dynamizmem: są spiętrzenia, przerzucone mosty zupełnie współczesne i z połowy dziewiętnastego wieku. Przy jednym z nich jakiś współczesny rzeźbiarz postanowił oddać cześć bezimiennym pracownicom fabryki. W strugach deszczu przetykanych sierpniowym słońcem zjeżdżamy w dół.
© Maciej Wróblewski