nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Czy jestem marzycielem?

2015-01-21 09:37

Wielu sądzi, że poeci powinni być koniecznie marzycielami. Ale marzyć to w istocie marnować czas: określenia „marzyć” i „marnować” pochodzą od tej samej „mary”, czyli od przywidzenia i złudy. I wobec tego wcale nie chcę być marzycielem, bo nie lubię podlegać złudom czy przywidzeniom, ani też marnować czasu. Owszem, istnieją pewne marzenia pozytywne, konstruktywne, lecz takie nazywamy raczej „projektami”. Czy poezja ma coś do zaprojektowania? Być może ma: dobry wiersz jest jakby zarysem nowego języka, nowej estetyki uczuć, myślenia, a także planem działania („poiein” znaczy „robić”). Przy tym „nowość” może oznaczać także nowy kontakt z tradycją. Jeśli ja sam miałbym już być jakimś marzycielem, to chciałbym nim być właśnie w trybie „projektowym”. Natomiast marzenia jako mrzonki, nierealne fantazje, patetyczne utopie czy mitomanie – a więc marzycielstwo w sensie ścisłym – nigdy mnie nie interesowały. Nie mam się za fantastę, ani też za admiratora fantastyki w żadnej postaci (tym bardziej za mitomana). Taki to ze mnie poeta prozaiczny.