Przypomina mi się fragment z Montaigne’a, który czytałem dziś na śniadanie (nie samym chlebem człowiek żyje). Nosi on tytuł „O umiarkowaniu” i wydaje mi się jednym więcej dowodem na to, że słynne „Próby” pana Michała z Górki nie są wyłącznie genialne. Wspomniany fragment zawiera ostrzeżenie przed zbyt swawolnym seksem w małżeństwie. Mąż powinien się zachowywać przy swej połowicy powściągliwie, stwierdza autor „Prób”, a to dla uszanowania ogniska rodzinnego, które nie jest domem rozpusty. Kto chce poszaleć, powiada Montaigne, niechże idzie do dziwek! Kocham Michela de Montaigne, ale nie bez zastrzeżeń, nie bez zastrzeżeń. :-)