nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

BŁĘDNIK ON LINE, Świat drugorzędny

2016-11-19 08:48

ŻYJEMY W ŚWIECIE DRUGORZĘDNYM, NIE PIERWSZORZĘDNYM, TO CHYBA OCZYWISTE. W tym świecie pełno jest surowców niepierwszorzędnych, nieszlachetnych, jak kamienie i metale nieszlachetne. Ewolucja organiczna daje nam różne marnie pomyślane organy, na przykład oczy, w których każda rzecz stoi na głowie, odzwierciedla się do góry nogami, diabli wiedzą czemu. Z pokolenia na pokolenie odnawiają się też ludziom zbyteczne kości ogonowe. A mężczyźni mają sutki – o absurdzie! Tyle co do natury; przejdźmy teraz do spraw kultury i cywilizacji. W tej drugiej dominują oczywiście społeczności nieszlachetne, pospolite, takie, które ustanawiają, a potem jeszcze wychwalają swoje rzeczy-pospolite, czyli res-publiki, najlepsze jakoby systemy polityczne na ziemi. Może i najlepsze, ale dla kogo: dla pospolitaków. Odsuńmy na bok politykę i zwróćmy się ku sferze artystycznej, albo może od razu religijnej? Och, ileż potwornej nudy, oszustwa i zaciekłości bigoteryjnej pokutuje wśród wyznawców i kapłanów wszelakich wyznań! Skąd się to bierze? Prawdopodobnie stąd, że użytkownicy i twórcy religii są przeważnie także niewybitni, czyli tacy jak ten świat. Co do sztuki, to w republikach, zwłaszcza populistycznych, głównym rodzajem twórczości jest pop albo nawet kicz, i zatem w galeriach masowo wiszą bohomazy namalowane jakby przez małpy, z radiofonii wylewa się dżinglowy „muzak”, zamiast muzyki, a w księgarniach najlepiej sprzedają się czytadła dla półgłówków, osobników, którzy zresztą najchętniej nic nie czytają. Tu już mam chęć postawić kropkę, nawet gdyby przez to mój tekst miał się wydać niekompletny, a wskutek tego niepierwszorzędny. Ale po co miałbym pisać rzecz pierwszorzędną? Gdybym taką napisał, nie pasowałaby ona do drugorzędnego przeważnie świata, czyli byłaby nie z tego świata. A ja wolę nie uchodzić za wariata, wolę nie opowiadać rzeczy nie z tego świata.