Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Oczy
To się w epice zdania nazywa „odchody”,
albo pan doktor pyta w szpitalu „był stolec”;
sraka-pierdaka, kiedy jeszcze byłeś młody
i młoda, by z pewnością siebie mówić: wolę
to albo tamto, które nie od twojej woli
zależało, choć przecież zdawało się takie,
jakbyśmy tym rządzili, ale popierdolił
się świat i nagle stałeś się jakimś pokrakiem,
czy pokraką w cierpieniu codziennym, co skłania
do pytania, jak sobie zasłużyłaś na to,
czy zasłużyłeś na to cierpienie – bez dania
szansy na inną wersję, och, arystokrato
boleści, męczenniku zaparć, albo szczyny,
pachnideł szpitalnego obrządku, byś poczuł,
że oprócz Opatrzności Oka, jeszcze inny
wzrok cię opatrzy swoich nieludzkością oczu.