Nowości 2023

Zenon Fajfer Pieśń słowronka

Książki z 2022

Andrzej Ballo Bodajże

Wenanty Bamburowicz Masy powietrza

Maciej Bieszczad Miejsce spotkania

Kazimierz Brakoniecki Oumuamua. Atlas wierszy światologicznych
 
Roman Ciepliński Schyłek

Zbigniew Chojnowski Tarcze z pajęczyny

Zbigniew Chojnowski Tyle razy nie wiem

Wojciech Czaplewski Dzieje poezji polskiej

Marek Czuku Nudne wiersze

Tomasz Dalasiński Przystanek kosmos i 29 innych pieśni o rzeczach i ludziach

Michał Filipowski Licytacja kamienia

Anna Frajlich Powroty [wiersze zebrane. tom 2]

Anna Frajlich Przeszczep [wiersze zebrane. tom 1]

Paweł Gorszewski Uczulenia

Jarosław Jakubowski Dzień, w którym umarł Belmondo

Bogusław Kierc Był sobie

Andrzej Kopacki Gra w hołybkę

Zbigniew Kosiorowski Metanoia

Franciszek Lime Formy odbioru. Poetyckie przekazy z Bezrzecza i Szczecina

Piotr Michałowski Światy równoległe

Dariusz Muszer Baśnie norweskie. tom 2

Ewa Elżbieta Nowakowska Gwiazda drapieżnik

Halszka Olsińska Przebyt

Uta Przyboś Jakoby

Agnieszka Rautman-Szczepańska Wypożyczalnia słów

Karol Samsel Autodafe 5

Karol Samsel Fitzclarence

Julia Anastazja Sienkiewicz Wilowska Planetoida, pechowy graf i wielka filozofia. Opowieści z przedwojennego Tuczna i okolic

Bartosz Suwiński Dutki

Inka Timoszyk Nieskończoność podróży

Sławomir Wernikowski Partita

Alex Wieseltier Krzywe zwierciadło

Kenneth White Ciało absolutu

City 5. Antologia polskich opowiadań grozy
 
eleWator. antologia 2012-2021. proza

Henryk Bereza. Krystyna Sakowicz. Korespondencja

MACHNIĘCIA, Sto osiemdziesiąt minut z okładem po Kujawach 5

2019-07-27 15:26

Deszcz nie spada, słońce takie, że zdjęcie chwytam. Dalej Turzno, Kondratowo, Słomkowo, które z babcią Zosią, czyli matką ojca i ciotki związane. Pamiętam, że kiedy niekiedy w rodzinnych wspominkach ciotka Celina, najstarsza z uchowanych przy życiu Wróblewskich dzieci (żyła lat 65, zmarła w styczniu 2006, pochowana na starym cmentarzu w Ciechocinku) ni to żartem, ni to z wyrzutem mówiła swojej matce, a mojej babci Zosi, że ty to ze Słomkowa jesteś i nie zadzieraj. Nie bądź taka harda na życie. Ty z biednych Kujaw wyszłaś, czyli się uplęgłaś. Bo tu często goło było, biednie i nie było z czego ugotować. A i teraz, jak tamtędy żeśmy jechali, to tu i ówdzie chata słomą pokryta, lepianka na wierzch ze ścian wychodzi razem z satelitą cyfrową. Ale chyba wciąż tu mniej, słabiej. Takie to licho się tu rozsiadło.

Tu ludzie jak nie musieli, na kupie siedzieli, kręcili się z życiem swoim w kółko, żeby na obce nie iść, jak nie trzeba. Podobnych rodzinnych historyjek setki, dziesiątki chyba, bo dymów jak na lekarstwo. Tu ludzie już starzy, a młodych nikt już nie rodzi, a jak urodzi – to nie zatrzyma. Ale teraz najlepsze te równe drogi asfaltowe, ścieżki na rowery i nowe wybudowania – z miejska amerykańsko bogate.

© Maciej Wróblewski