Popłoch

Księgarnia|poza seriami|książki szczecińskie|poezja|Niewrzęda Krzysztof

Stara cena:15.00
Cena:12.00
masz pytania?
Cechy
format 14,7 x 21,0 cm
rok 2000
strony 64
oprawa broszurowa
ISBN 83-87879-14-2
wydanie 1
zdjęcia Remigiusz Borda
Krzysztof Niewrzęda

O jego twórczości poetyckiej można niezmiennie powiedzieć, że odnosi się do najlepszych wzorców i osobowości literackich w literaturze polskiej. Dość wymienić Herberta czy Różewicza. Niewrzęda jednakże walczy o własne, w pełni autonomiczne wierszowanie, czyli o to, co pozwoli wyodrębnić z magmy poetyckiej jego właśnie jako poetę, na którym mogliby wzorować się inni. Z całym spokojem można powiedzieć, że nośność wierszy zawartych w najnowszym tomiku pt. Popłoch tkwi w nadawaniu zjawiskom i rzeczom najbardziej banalnym cech zaskakujących, a to z racji zwracania uwagi czytelnika na fakt, iż przymioty niekiedy czwarto-, a nawet szóstorzędne tworzą równie przekonujący obraz świata, jak te, które zwykliśmy widzieć niejako od razu. (...) W utworach pomieszczonych w tomiku Popłoch nie czuje się owej, jakże często zbędnej, tęsknicy za polskim Ciemnogrodem, przeciwnie – Niewrzęda nawiązuje do uniwersalnych mitów, jakie obowiązują pod każdą szerokością i długością na kuli ziemskiej. I tak trzymać chciałoby się powiedzieć, to są bowiem nowatorskie niewrzędyzmy.
Sylwester Marynowicz, Suplement

Jakiś czas temu pisałam o książce prozatorskiej Krzysztofa Niewrzędy Poszukiwanie całości. Przystępując do recenzowania jego wierszy, zebranych w tomiku Popłoch, podtrzymuje opinię, które wydałam wtedy. Niewrzęda ma bardzo oszczędny i jędrny – co w poezji jeszcze lepiej widać – sposób wyrażania się, a jego czułość dla miasta, jego krajobrazu, pełnego przemocy, brudu i rdzy, bardzo mnie ujmuje. Dołącza do tego ironia oraz wrażliwość jakby żywcem wyjęta z angielskiego kina społecznego; zamiast moralizować, autor ukazuje specyficzne piękno wszystkich „biednych” przedmiotów i miejsc, takich jak zapyziałe przystanki autobusowe czy osiedlowe sklepy z piwem. (...) Niewrzęda, uciekając od wielkiej literatury (to tytuł wiersza), zwraca uwagę na porzucone niedopałki, wyzbyte wzniosłości śmierci i życiorysy, a także tandetę, która je wypełnia. Jest to jedyna chyba adekwatna poezja w świecie, gdzie złote rybki, jak w wierszu matce, nie spełniają życzeń „cierpliwie przyklejanych / niewprawnym jeszcze językiem / do szyby akwarium”.
Katarzyna Szumlewicz, Twórczość

Jest okazja, by zamanifestować solidarność z Jackiem Podsiadło, na którego posypały się gromy ciskane przez orędowników hermetyzmu w poezji. A zatem mnie również podobają się wiersze, które rozumiem. Z pomieszczonych w Popłochu rozumiem wszystkie. Nawet ten najbardziej tajemniczy liryk, zatytułowany Nowy bohater romantyczny, w którym Krzysztof Niewrzęda formułuje śmiałą tezę, jakoby inspiracją dla zbrodniczych uczynków złej sławy wampira z Rostowa nad Donem stały się szlachetne strofy Eugeniusza Oniegina (...) Zaiste, jest to teza rewolucyjna, a przy okazji rodzaj zawoalowanej kpiny z Umberta Eco, który w wykładzie Interpretacja i historia stwierdził, że „gdyby Kuba Rozpruwacz powiedział nam, że robił, to co robił, na podstawie swej interpretacji ewangelii według świętego Łukasza, uznalibyśmy, iż Kuba Rozpruwacz odczytał świętego Łukasza dość niedorzecznie.
Dariusz Nowacki, FA-art

 

Polecamy także:

Czas przeprowadzki
20.00
Popołudnie
12.00
Poszukiwanie całości
21.00
Second life
20.00
Wariant do sprawdzenia
19.00
 

Komentarze: